Close

STYLISH & WISE

A trend seeker portal how to stay stylish and wise in the world of art, fashion, lifestyle and beauty.

DECIEM – The Ordinary – not such an ordinary brand

DECIEM – The Ordinary – not such an ordinary brand

During last year, along with the possibility of a delivery to Poland, The Ordinary cosmetics have become more and more common in our beauty routines. The products which are distinguished by a simplicity in their content and design. Who stands behind the phenomenon of the brand and where do its shockingly competitive prices come from?


Od kilku miesięcy, wraz z możliwością dostawy do Polski coraz bardziej rozpowszechniły się w naszych łazienkach kosmetyki The Ordinary. Produkty wyróżniające się prostotą w składzie i designie. Kto stoi za fenomenem tej marki i skąd wynikają jej szokująco przystępne ceny?

DECIEM - The Ordinary Cosmetics

Black sheep in the cosmetic industry 

Great products with an extremely minimalistic composition, which are based on clear and active substances (their production is restrained from additives, such as parabens, mineral oils, sulphates or formaldehydes). They constitute about 70% of the entire collective brand DECIEM, whose CEO is Brandon Truaxe.

His name is worth remembering, because he is hopefully the beginning of a revolution in the cosmetics industry, which functions more like a thriving business than a real skin help care.

Brandon ruthlessly exposes the marketing absurdities of cosmetic brands, which treat their customers with a frivolous or even aggressive sales strategy, and are very close to actions that can mislead buyers. In one of his interviews (https://www.racked.com/2017/12/15/16777444/the-ordinary-cheap-skincare-deciem-brandon-truaxe), Truaxe admits that there is a lack of transparency in the price setting of particular cosmetics based on a defined component. Shockingly, it is not so rare that there is an extremely wide price range for the same component ($5 – $500), which would be impossible when selling supplements with the same vitamin.


Czarna owca w branży kosmetycznej

Świetne produkty, o niezwykle minimalistycznej zawartości (na próżno szukać w nich paskudztw takich jak parabeny, oleje mineralne, siarczany, czy formaldehyd) oparte są na prostych substancjach aktywnych. Stanowią około 70% całej marki zbiorczej DECIEM, której szefem jest niejaki Brandon Truaxe. 

To nazwisko warto zapamiętać, gdyż jest ono miejmy nadzieję początkiem rewolucji w branży kosmetycznej, która funkcjonuje obecnie bardziej jak świetnie prosperujący biznes. 

Brandon bezpardonowo obnaża absurdy marketingowe marek kosmetycznych, które swym postępowaniem traktują klientów niepoważnie lub wręcz agresywną strategią sprzedaży ocierają się o działania wprowadzające kupujących w błąd. W jednym ze swoich wywiadów (https://www.racked.com/2017/12/15/16777444/the-ordinary-cheap-skincare-deciem-brandon-truaxe) Truaxe przyznaje, że brakuje przejrzystości w nadawaniu ceny danemu kosmetykowi bazującemu na zdefiniowanym komponencie, stąd taka rozpiętość cenowa za te same składniki ($5 – $500), co jest niemożliwe np. w przypadku sprzedaży suplementów z tą samą witaminą.


Low prices with high quality

In his interviews, Brandon does not hide where the final price of the product comes from. Because The Ordinary brand is based on active substances that have been on the market for a long time (vitamin C, retinol), their production doesn’t result in high costs. The price of 5.80 $ for a product, such as “Vitamin C Powder”, consists of 20 cents for vitamin C, 5-6 cents for the other ingredients, 20 cents for the tube and 10 cents for the box. As a result, we get a price of less than $ 1 for the whole one cosmetic. Wondering what makes up the rest of the price? Here come additionally the costs of the formula, its testing, final production, employees’ earnings and finally a margin. As you can see in the final account – the margin is not so little.

The lower price is also influenced by the fact that the company uses extremely minimalistic packages with a clear and simple labelling. They avoid unnecessary and flowery descriptions and don’t invest in marketing other than the one in their social media. That is why, at least in Poland, they are not as recognisable as in other countries.

Interestingly, Brandon, the CEO himself is responsible for creating Instagram posts. He also personally responds to Internet users’ comments. If you want to browse the company instagram, you can find it here: @deciem.


Niskie ceny, wysoka jakość

Brandon w swych wywiadach nie ukrywa jak powstaje końcowa cena produktu. Ponieważ marka The Ordinary bazuje na substancjach aktywnych istniejących na rynku od dłuższego czasu (witamina C, retinol), ich uzyskanie nie stanowi wysokich kwot. Na cenę 5.80$ produktu „Vitamin C Powder” składa się 20 centów za witaminę C, 5-6 centów za pozostałe składniki, 20 centów za tubkę i 10 centów za pudełko. W rezultacie uzyskujemy cenę mniejszą niż 1$ za cały pojedynczy kosmetyk. Zastanawiacie się, co składa się na resztę ceny? Tu już wchodzą w grę koszty formuły, jej testowania, w końcu produkcji, zarobki pracowników i ostatecznie marża. Jak widać w ostatecznym rachunku – wcale nie taka niska.

Wpływ na niższą cenę ma również to, że firma bazuje także na niezwykle klarownym nazewnictwie na równie minimalistycznych opakowaniach. Unika zbędnie kwiecistych opisów i nie inwestuje w marketing inny niż ten w social mediach. Dlatego ciągle przynajmniej w Polsce nie są tak rozpoznawalną marką, jak w innych krajach.  

Co ciekawe, sam szef marki Brandon jest odpowiedzialny za kreowanie wpisów instagramowych, lubi także osobiście odpowiadać na komentarze internautów. Jeśli macie ochotę poszperać na instagramie firmy to znajdziecie go tutaj: @deciem.


What the brand has to offer

The brand offers many products, the most famous is probably its serum with vitamin C, the one with enzymes (“buffet”) and different formulas with retinol. Prices range from approx. 4 to 30 euro. As you assume, these products are very far from the marketing sharks of the beauty care industry, who often offer cosmetics with such a composition for the multiple sum.

On the official site of DECIEM you can find detailed descriptions of cosmetics and their active ingredients. There are also numerous comments, often with very useful answers from the company itself, helping to solve the users’ dilemmas.

Personally, I use from time to time (remember, most of the ingredients are in a pure form with an active concentration) the products listed below (the post is not sponsored):

•Glycolic Acid 7% Toninig Solution

•Niacinamide 10% + Zinc 1% – High Strength Vitamin and Blemish Formula

•Retinol 0.5% in Squalane – Highly Stable Water-Free Solution of 0.5% Pure Retinol

•Serum Foundation


Oferta marki 

Zakupy z dostawą do Polski (darmową już od 25 euro! – dane z maja 2018) można robić na stronie https://deciem.com.

Marka oferuje wiele produktów, najsłynniejsza jest chyba ze swojego serum z witaminą C,  z enzymami (“buffet”), czy serum z retinolem. Ceny wahają się od ok. 4 do 30 euro. Jak przypuszczacie, cenowo te produkty bardzo odstają od marketingowych rekinów branży beauty, którzy kosmetyki o takim składzie bardzo często oferują za wielokrotność wspomnianych sum. 

Na oficjalnej stronie DECIEM można znaleźć dokładne opisy kosmetyków i ich składników aktywnych. Znajdują się także liczne komentarze, nierzadko z merytorycznymi odpowiedziami od samej firmy pomagającymi rozwikłać rozterki użytkowników. 

Osobiście używam od czasu do czasu (pamiętajcie, większość składników występuje w formie czystej o aktywnie działającym stężeniu) poniżej wymienionych produktów (wpis nie jest sponsorowany): 

  • Glycolic Acid 7% Toninig Solution
  • Niacinamide 10% + Zinc 1% – High Strength Vitamin and Blemish Formula
  • Retinol 0.5% in Squalane – Highly Stable Water-Free Solution of 0.5% Pure Retinol
  • Serum Foundation

The Ordinary Cosmetics

Trouble in a paradise

Brandon, with his genius idea for The Ordinary, underestimated the phenomenon of the brand. The company, although it managed to jump from $ 4 million to reach profits of $ 8 million from one year to another, it was unable to increase the production of cosmetics that meets customers’ needs. This was reflected by lots of delayed order deliveries. Therefore, on the DECIEM site we can find very often a disappointing “out of stock”, which shows that new products are going like hot cakes. Customers do not give up on the brand, although they have to wait several weeks (!) for their orders.  After all, the quality offered at a reasonable price is too tempting to turn it down.

Moreover, the company still hasn’t started producing make-up cosmetics, in addition to the foundations found on their website. Unfortunately, in the near future you cannot expect that either 🙁 The reason? Firstly, they are suffering from a lack of suitable machines. What’s more, the production of all cosmetics is still carried out exclusively at the headquarters of the company, which is located in Toronto.

Let me know if any of you have already used the above-mentioned products or do you feel like trying them out?


Problemy w raju

Brandon ze swoim genialnym pomysłem na The Ordinary trochę nie przewidział fenomenu tej marki. Firma, choć potrafiła z roku na rok z 2 mln$ przeskoczyć czterokrotnie wyżej na zyski w postaci 8 mln$, nie była w stanie zwiększyć produkcji kosmetyków. Odbiło się to w opóźnieniach z zamówieniami. Dlatego też, czasami na stronie DECIEM widnieje rozczarowujące „out of stock”, co często dotyka nowe produkty znikające jak świeże bułeczki. Klienci, choć niejednokrotnie muszą czekać z realizacją zamówienia kilka tygodni(!), nie opuszczają marki. W końcu jakość oferowana za rozsądną cenę jest zbyt kuszącą, żeby się na nich obrażać. 

Dodatkowo, firma wciąż nie zaczęła produkować kosmetyków kolorowych, oprócz widniejących na ich stronie podkładów. Raczej w najbliższym czasie nie będzie można na to liczyć 🙁 Powód? Nadal brakuje do tego odpowiednich maszyn. Poza tym, produkowanie wszystkich kosmetyków ciągle odbywa się wyłącznie w siedzibie firmie, która mieści się w Toronto. 

Dajcie znać, czy ktoś z Was już miał do czynienia z powyższymi produktami, czy skusicie się na ich wypróbowanie?

1 comment

  1. Właśnie złożyłam swoje pierwsze zamówienie. Nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę mogła je wypróbować. Dowiadziałam się o istnieniu tej marki dzięki Tobie. Dam znać, czy moja skóra zareaguje równie entuzjastycznie. 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close